W XVIII kolejce PGNiG Superligi Kobiet Energa AZS Koszalin pokonała w Chorzowie miejscowy Ruch 32-28.

Nasz zespół miał duże obawy przed tym pojedynkiem. Ostatnie mecze rozgrywane z “Niebieskimi” na ich terenie kończyły się porażkami. Dodatkowo AZS pojechał do Chorzowa w 9-osobowym składzie, bez Sary Garovic i Romany Fornalik.

Początek spotkania był bardzo wyrównany. Wynik w 1min otworzyła chorzowska skrzydłowa Monika Migała. W 8min na tablicy świetlnej widniał remis 4-4. Po 2 bramki dla koszalinianek zdobyły Dorota Błaszczyk i Karolina Kalska. W 12min Ruch wyszedł na prowadzenie 2 golami (6-4), a mógł wygrywac jeszcze wyżej gdyby nie świetnie dysponowana Beata Kowalczyk. Energa przyspieszyła grę i w 15min Sylwia Matuszczyk trafiła na 8-7 dla AZS.

W 19min atakująca bramkę Energi Viktoria Belmas brutalnie sfaulowała D.Błaszczyk kopiąc ją w głowę. Za to zagranie sędziowie podyktowali … rzut karny dla gospodyń. Z linii 7m B.Kowalczyk próbowała pokonac Zuzanna Ważna, lecz nasza goalkiperka znów była górą. Chwilę później K.Kalska wykorzystała kolejny rzut karny dla AZS i nasza drużyna objęła 2 bramkowe prowadzenie – 11-9.

Do końca pierwszej połowy Energetyczne grały koncertowo, systematycznie powiększając przewagę bramkową. Nadal zaporą nie do przejścia była B.Kowalczyk (3 obronione rzuty karne), a Aleksandra Kobyłecka, Paulina Muchocka, K.Kalska i S.Matuszczyk wyprowadziły nasz zespół na 6 goli przewagi (12-18).

Drugą odsłonę meczu Energa zaczęła tak jak kończyła pierwszą, czyli od bombardowania chorzowskiej bramki. W 34min nasza przewaga wzrosła do 9 bramek (21-12). W 41min Izabela Prudzienica /zastąpiła B.Kowalczyk w drugiej części meczu/ obroniła kolejny rzut karny. Bezradne “Niebieskie” przegrywały już 10 golami. Zanosiło się na prawdziwy pogrom. Trener koszalinianek Edward Jankowski widząc co się dzieje, zdecydował się na jedyną możliwą zmianę w polu oraz testowanie nowych ustawień.

Energetyczne nieco “spuściły z tonu”, zaczęły też niestety popełniac proste błędy. Do tego bramkę miejscowych “zamurowała” Monika Ciesiółka. W 55min gospodynie zmniejszyły straty do stanu 25-30. Widząc co się dzieje koszalinianki ponownie wzięły się do roboty.  Przyspieszyły grę w ataku i zacieśniły szyki obronne. Mądrze, ambitnie i z wielkim poświęceniem rozegrały końcowe minuty meczu, wygrywając ostatecznie 32-28.

Zwycięstwo odniesione na Śląsku pozwoliło Enerdze AZS Koszalin powrócic na najniższy stopień podium w tabeli PGNiG Superligi Kobiet.

KPR Ruch Chorzów – Energa AZS Koszalin : 28-32 (12-18)

KPR Ruch Chorzów: Montowska, Ciesiółka – Lesik 13, Belmas 4, Pieniowska 3, Ważna 3, Masłowska 2, Rodak 2, Migała 1, Piotrkowska, Drażyk, Krzymińska, Doktorczyk, Sucheta, Płomińska

Kary: 8min (Piotrkowska, Drażyk, Krzymińska, Belmas)

Energa AZS Koszalin: Kowalczyk, Prudzienica – Kalska 9, Kobyłecka 7, Matuszczyk 6, Muchocka 4, Manoila 3, Błaszczyk 2, Chmiel 1

Kary: 4min (Chmiel, Matuszczyk)

Widzów: 300

Sędziowali: A.Chrzan i M.Janas z Tarnowa

Pin It on Pinterest