Skandalem zakończyło się spotkanie Energi AZS Koszalin z KGHM Metraco Zagłębie Lubin o awans do Final Four PGNiG Pucharu Polski. Koszalinianki, po bitwie przypominającej zawody MMA, zwyciężyły 24-23 ale to Miedziowe cieszyły się z awansu do Final Four.

W pierwszych 12 minutach meczu gra AZS-u nie układała się. Zagłębie odskoczyło na 7-3, a gole zdobywała głównie Joanna Obrusiewicz. W 17min Energa przegrywała już tylko 7-8. Przyjezdne nie mogąc poradzić sobie z szybką grą naszej drużyny, brutalnie faulowały. Aleksandra Paluch już w 26min miała na swoim koncie dwa wykluczenia. Wynik do przerwy (12-13) ustaliła rzutem z prawego skrzydła Dorota Błaszczyk.

Druga część spotkania przypominała bardziej zawody MMA niż mecz piłki ręcznej. W 32min czerwoną kartkę z gradacji kar zobaczyła A.Paluch. W 34min na ławkę powędrowała Kaja Załęczna, minutę później dołączyła do niej Anna Pałgan. Miedziowe nadal utrzymywały przewagę 1-2 bramek. W 40min “cios z łokcia na twarz przyjęła” Ioana Manoila. Wobec braku reakcji pary sędziowskiej sama próbowała wymierzyć sprawiedliwość za co została odesłana na ławkę kar. W 43 min, w odstępie zaledwie 30 sekund, kary 2min znów dostały Pałgan i Załęczna. W 45min Karolina Kalska doprowadziła do remisu 18-18. W 47min do A.Paluch siedzącej na trybunach dołączyła A.Pałgan, która w wyniku gradacji kar zobaczyła czerwony kartonik. Chwilę później Zagłębie ponownie grało w osłabieniu, gdyż ukarana została Paulina Piechnik. Na 10min przed końcem bitwy Aleksandra Kobyłecka wyprowadziła AZS na prowadzenie 21-20 skutecznie egzekwując rzut karny. Do 56min trwała wymiana “bramka za bramkę”. Trafienia dla naszej drużyny zanotowały Paulina Muchocka i Aleksandra Kobyłecka. Energetyczne prowadziły 23-22 i do odrobienia strat z pierwszego meczu potrzebowały jeszcze 2 goli.

Trybuny “Koszalińskiej Twierdzy” wrzały. Prawdziwa eksplozja radości nastąpiła w 57min, gdy Dorota Błaszczyk powiększyła przewagę koszalinianek do dwóch bramek (24-22). Miedziowe wznowiły grę od środka i próbowały zniwelować straty. Ostatnia akcja meczu trwała 3 minuty !!! Pomimo błędów kroków, podwójnego kozłowania, w końcu sygnalizacji gry pasywnej przy piłce ciągle były przyjezdne. Gdy do końca pojedynku pozostawało jedynie 60 sekund, a Zagłębie nie mogło poradzić sobie z twardą obroną Energi, “panowie w czerni podarowali Miedziowym” kolejny “prezent”. Ukarali A.Kobyłecką 2 minutami kary za nieprzepisową odległość przy wykonywaniu rzutu wolnego /podyktowali ich cztery ciągle sygnalizując grę pasywną/. Osłabione Energetyczne, na 15 sekund przed końcem straciły 23 bramkę, która ostatecznie przesądziła o losach pojedynku.

Przy gwizdach i głośnym skandowaniu “złodzieje, złodzieje” prawie 2 tysięcy kibiców, para sędziowska szybko ewakuowała się do szatni. Szkoda, że rozjemcy tego meczu nie mieli nawet na tyle odwagi, by stanąć twarzą w twarz z płaczącymi zawodniczkami Energi.

Energa AZS Koszalin – KGHM Metraco Zagłębie Lubin : 24-23 (12-13)

Energa AZS Koszalin: Prudzienica, Kowalczyk – Kalska 10, Kobyłecka 4, Muchocka 4, Błaszczyk 3, Matuszczyk 3, Fornalik, Chmiel, Manoila

Kary: 8min (2x2min Manoila, Kobyłecka, Fornalik)

KGHM Metraco Zagłębie Lubin – Maliczkiewicz, Tsvirko, Chojnacka – Załęczna 8, Obrusiewicz 6, Piechnik 5, Pałgan 1, Lalewicz 1, Jochymek 1, Milojević 1, Paluch, Walczak

Kary: 22min (3x2min., cz.k. Pałgan, 3x2min., cz.k. Paluch, 2x2min Załęczna, 2x2min Piechnik, Milojević)

Widzów: 1800

Sędziowali: D.Godzina z Tczewa i Ł.Kamrowski z Cedrów Wielkich

Pin It on Pinterest