W pierwszym meczu o 7. miejsce PGNiG Superligi KPR Ruch Chorzów podejmie ekipę Energi AZS Koszalin. Czy Akademiczki podniosą się po odpadnięciu z walki o piątą lokatę?

Dla nas walka o 7. miejsce byłaby porażką – mówiła przed rewanżowym spotkaniem z KPR-em Jelenia Góra rozgrywająca Akademiczek, Aleksandra Kobyłecka. Trudno nie zgodzić się z tymi słowami, zwłaszcza, jeśli weźmie się pod uwagę, że na zakończenie sezonu zasadniczego podopieczne Edwarda Jankowskiego zajmowały medalową – trzecią pozycję. Czy wobec tego koszalinianki znajdą w sobie dość siły i ambicji, aby do końca walczyć o jak najlepszy wynik? Na pewno będzie to trudne, ale nie należy zapominać, że w swoich szeregach Energa AZS posiada wiele znakomitych zawodniczek, które z powodzeniem radziły sobie przez większość sezonu.

Swoje ambitne plany miał też rywal Akademiczek – KPR Ruch Chorzów. Niebieskie dzielnie walczyły o możliwość gry o 5. miejsce z faworyzowanym KGHM Metraco Zagłębiem Lubin, ale ostatecznie musiały uznać wyższość Miedziowych. – Zawaliliśmy mecz w Chorzowie – mówił trener Marcin Księżyk. Rewanż na Dolnym Śląsku wlał jednak w serca kibiców Ruchu sporo nadziei. Chorzowianki wygrały, a świetne zawody zaliczyły nie po raz pierwszy Viktoria Belmas i Zuzanna Ważna. Nauczone doświadczeniem gospodynie powinny teraz nie dopuścić, aby we własnej hali rywal uzyskał przewagę.

Zawodniczki Ruchu, choć rozczarowane ostatnią porażką, zamierzają walczyć o to, o co jeszcze można. – Walczymy teraz o miejsce siódme i mam nadzieję, że zakończymy sezon na tej lokacie, a w przyszłym sezonie będziemy rywalizować o wyższe miejsca – zapowiada Katarzyna Masłowska. Sobotni pojedynek z Energą AZS rozpocznie się o godzinie 18.00. Sędziami zawodów będą Tomasz Wrona (Kraków) i Andrzej Kierczak (Michałowice). Rewanż odbędzie się tydzień później.

źródło : www.sportowefakty.pl

Pin It on Pinterest