O dużym sukcesie mogą mówić szczypiornistki zespołu Młyny Stoisław Koszalin. W meczu półfinału PGNiG Pucharu Polski pokonały aktualne mistrzynie kraju, drużynę MKS Perła Lublin 24:20.

Od początku meczu w Koszalinie toczyła się zacięta walka. Co prawda, po obu stronach zdarzały się błędy, ale zespoły już w pierwszych sekundach udowodniły, że zależy im na wygranej i nie mają zamiaru odpuszczać. Przy remisie 1:1 w 4. minucie sędzia odesłał na karę dwóch minut Lesię Smolinh. Osłabienie w drużynie gospodyń szybko wykorzystała Patrycja Królikowska i było 1:2. Ekipa z Lublina nie cieszyła się jednak długo okrojonym składem koszalińskiej ekipy, bo niespełna minutę później na ławkę musiała się udać także Marta Gęga. Kolejno na dwie minuty siadały na niej jeszcze Joanna Szarawaga i Aleksandra Rosiak. Zespoły toczyły dość wyrównaną walkę. Po piętnastu minutach gry był remis 5:5. Wtedy też miejscowe zaczęły zwiększać przewagę. W 22. minucie przy ich najwyższym do tej pory prowadzeniu (9:6) na karę dwóch minut powędrowała Iuliia Andriichuk. Rywalki nie wykorzystały jednak osłabienia w koszalińskim zespole. Za to po doskonałej serii trzech bramek Anny Mączki miejscowe prowadziły już zdecydowanie pewniej (28. min, 12:7). Wtedy też o czas poprosił Robert Lis, szkoleniowiec lublińskiej ekipy. Do przerwy mistrzynie kraju zdążyły jeszcze znacząco zmniejszyć różnicę bramek, ale zespoły schodziły do szatni przy wyniku 12:10 na korzyść koszalinianek.

Druga połowa rozpoczęła się pomyślniej dla przyjezdnych. W niespełna dwie minuty całkowicie odrobiły straty i był remis 12:12. W tym czasie miejscowe popełniały sporo błędów, a ich gra stała się nieco chaotyczna. Z pewnością nie pomagało też to, że sędzia niemal równocześnie przyznał kary wykluczenia dwóm zawodniczki Młynów. Pierwszą bramkę dla koszalinianek w drugiej połowie zdobyła dopiero w 37. minucie Hanna Rycharska. Koszalinianki odzyskały niebawem prowadzenie (42. min, 15:14) i sukcesywnie je zwiększały. Na dwie minuty przed zakończeniem rywalizacji prowadziły 24:18. Sytuację swojego zespołu ratowała, zdobywając jeszcze dwie bramki Patrycja Królikowska, ale to nie wystarczyło, by wygrać spotkanie. Poza tym mistrzynie kraju były tym razem bardzo nieskuteczne w rzutach karnych. Nie wykorzystały pięciu z siedmiu szans. Warto dodać, że na słowa uznania zasłużyły Anna Mączka oraz bramkarka koszalińskiej drużyny Izabela Prudzienica.

– W tym meczu były walka i determinacja. Taką drużynę chce się oglądać. To był przede wszystkim zespół i to przełożyło się na wynik. Grałyśmy z mistrzyniami Polski i nie byłyśmy w roli faworyta, ale nasze dziewczyny pokazały jak fajnie można grać w piłkę ręczną. Serdecznie im gratuluję, bo to był ciężki mecz, a one zostawiły zdrowie na boisku. Cieszymy się, że zagramy w finale Pucharu Polski – mówiła po spotkaniu Anita Unijat, trenerka koszalińskiej ekipy.

Skład bramki Młyny Stoisław Koszalin : Natalia Filończuk, Izabela Prudzienica – Gabriela Urbaniak, Paula Mazurek 3, Anna Mączka 11, Natalia Volovnyk 2, Hanna Rycharska 3, Adrianna Nowicka, Lesia Smolinh 2, Martyna Borysławska, Marta Tomczyk, Iuliia Andriichuk 3.

Skład i bramki MKS Perła Lublin: Weronika Gawlik, Gabrijela Besen – Aneta Łabuda 3, Joanna Szarawaga 1, Dominika Więckowska 1, Marta Gęga 4, Sylwia Matuszczyk 1, Patrycja Królikowska 4, Dagmara Nocuń 3, Natalia Nosek, Karolina Kochaniak 1, Aleksandra Rosiak 1, Valentina Blazevic 1.

W drugim meczu półfinałowym Pucharu Polski KPR Ruch II Chorzów podejmie Metraco Zagłębie Lubin. Spotkanie zaplanowano na środę, 11.03 o godzinie 18.