Gabriela Urbaniak gra w piłkę ręczną od dziecka, a od blisko 4 lat rozwija swoją karierę w Koszalinie. Postanowiliśmy dowiedzieć się jak ważnym elementem życia naszej lewoskrzydłowej jest właśnie sport i jak lubi spędzać czas poza boiskiem.

 

  1. Przedłużyłaś niedawno kontrakt z koszalińskim zespołem. Co sprawiło, że postanowiłaś kontynuować karierę właśnie w Koszalinie?

 

Gabriela Urbaniak: Koszalin jest miastem, które wspiera piłkarki ręczne. Zarówno na meczach jak i w szatni panuje świetna atmosfera. To są na pewno czynnik które zachęcają zawodniczki do przedłużania kontraktów. Nie wspominając o klubie kibica, który jest z nami zawsze całym sercem.

 

  1. Jak zaczęła się Twoja przygoda z piłką ręczną?

 

G.U.: Przygodę z piłką ręczna zaczęłam w rodzinnym mieście, czyli w Obornikach Wielkopolskich. Stamtąd trafiłam do Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Sport zawsze był dla mnie czymś, co robiłam z wielka przyjemnością. Jako dziecko zgłaszałam się do wszystkich możliwych zawodów sportowych i tak tez trafiłam do klasy sportowej.

 

  1. Masz już na koncie puchar Polski z 2016 roku, zdobyty z Vistalem Gdynia. Chciałabyś powtórzyć ten sukces jesienią z Młynami Stoisław?

 

G.U.: Oczywiście, że chciałabym to powtórzyć. Marzeniem każdej zawodniczki jest wygrana nie tylko w lidze ale i w Pucharze.

 

  1. Jesteś związana ze sportem od dziecka. Czy już od najmłodszych lat wiedziałaś, że to właśnie piłka ręczna będzie dyscypliną, z którą zwiążesz dorosłe życie?

 

G.U.: Od najmłodszych lat oglądałam piłkę ręczna, będąc kibicem mojego taty. Mój dziadek również był piłkarzem ręcznym. Można stwierdzić, że to rodzinny sport Od rana do wieczora spędzałam czas w hali, począwszy od Wf-u po ostatni trening seniorek. Piłka ręczna była i jest w moim życiu. Mam nadzieję, że tak zostanie na długie, długie lata.

 

  1. W Koszalinie grasz już dość długo. Jak oceniasz to miasto z perspektywy czasu. Masz może jakieś swoje ulubione miejsca?

 

G.U.: Jest to miasto o dużych możliwościach. Rozpocznę tutaj swój czwarty sezon i widzę jak Koszalin się rozwija. Ciężko wybrać ulubione miejsce. Najwięcej czasu poświęcam na treningi lub przygotowanie do nich. W wolnych chwilach preferuje spacery, które pozwalają napawać się pięknem przyrody i troszeczkę odpocząć.

  1. Najlepszy sposób na spędzanie wolnego czasu?

 

G.U.: W wolnym czasie odwiedzam moją rodzinną miejscowość. Zazwyczaj jest to zaledwie kilka dni dlatego zawsze są one bardzo intensywne. Staram się poświęcić każdemu trochę czasu począwszy od mojej młodszej siostry.

Pin It on Pinterest