Po zaciętej rywalizacji i pełnym emocji spotkaniu zawodniczki zespołu Młyny Stoisław Koszalin zabrały do Koszalina 2 punkty. Wygrały po rzutach karnych 5-3 w wyjazdowym meczu z drużyną Eurobud JKS Jarosław. Rywalizacja w regulaminowym czasie gry zakończyła się remisem 24:24. Było to spotkanie 2. serii PGNiG Superligi.

Jak można było się spodziewać od początku na boisku trwała zacięta rywalizacja. Żadnej z drużyn długo nie udawało się zapewnić sobie pewnego prowadzenia. To zmieniało się jak w kalejdoskopie. Raz jedną bramkę na plus notowały koszalinianki, innym razem jarosławianki. Po piętnastu minutach był remis 4:4. Pierwszą, poważniejszą, ale jeszcze nie zupełnie komfortową i zdecydowaną przewagę nasze szczypiornistki miały dopiero w 22. minucie rywalizacji (11:9). Niebawem zwiększyły ją do czterech bramek, przy czym rywalki przez kilka minut miały spore problemy ze skutecznością. „Biało-zielone” mogły poczuć się pewnie w tej sytuacji, niestety nie na długo. Z trudem wypracowane przez nie prowadzenie zaczęło momentalnie topnieć po tym jak Sylwia Matuszczyk, reprezentująca niegdyś barwy ekipy z Koszalina, wykorzystała rzut karny, a następnie zdobyła bramkę w efektownej kontrze. Na domiar złego, nieco ponad minutę przed zakończeniem pierwszej połowy sędzia odesłał na ławkę Gabrielę Urbaniak, by tam odbyła karę dwóch minut. Gospodynie meczu grając w osłabieniu, zdobyły jeszcze jedną bramkę. Do przerwy było 15:14 dla naszej ekipy.

W czterdziestej minucie po przewadze koszalinianek nie było ani śladu. Na tablicy znów widniał remis. Tym razem 17:17. Ponadto po błędzie zmiany Dominiki Grobelskiej „biało-zielone” przez dwie minuty musiały grać w osłabieniu. Niebawem miejscowe zaczęły budować przewagę. Po czterdziestu ośmiu minutach rywalizacji prowadziły 21:18. Wtedy trener Adrian Struzik poprosił o czas dla swojej ekipy. Rozmowa przy ławce na niewiele się zdała. W zespole widać było nerwowość, przez co przyjezdne zaczęły popełniać błędy. Mądrze wykorzystały je przeciwniczki z Jarosławia. Na siedem minut przed końcem spotkania prowadziły 23:19. Koszalinianki nie miały jednak zamiaru się poddawać. Wzięły sprawy w swoje ręce i zaczęły odrabiać straty. Na pół minuty przed końcem był remis 24:24. W ostatniej akcji Aleksandra Krebs powstrzymała Martynę Żukowską. Dzięki temu utrzymał się wynik remisowy do końca regulaminowego czasu gry. O tym kto opuści pole walki z tarczą lub na tarczy decydowały rzuty karne.

 

Skład i bramki Młyny Stoisław Koszalin: Aleksandra Krebs, Natalia Filończuk – Anna Mączka 7, Lesia Smolinh 4, Natalia Volovnyk 4, Gabriela Urbaniak 3, Iuliia Andriichuk 2, Hanna Rycharska 2, Daria Somionka 2, Martyna Borysławska, Dominika Grobelska, Emilia Kowalik, Adrianna Nowicka.

Skład i bramki Eurobud JKS Jarosław: Karolina Szczurek, Małgorzata Ciąćka -Martyna Żukowska 9, Valentina Nestsiaruk 5, Sylwia Matuszczyk 3, Aleksandra Szymborska 3, Katarzyna Kozimur 2, Olesia Parandi 1, Julia Pietras 1, Olesia Donets, Sandra Guziewicz, Kinga Strózik.

Następny mecz ligowy będzie dla koszalinianek pierwszym, w tym sezonie spotkaniem PGNiG Superligi na swoim boisku. W sobotę, 26 września podejmą KPR Ruch Chorzów. O szczegółach poinformujemy wkrótce.

Pin It on Pinterest