W rozgrywkach PGNiG Superligi piłki ręcznej kobiet trwa jeszcze przerwa reprezentacyjna, ale szczypiornistki zespołów Młyny Stoisław Koszalin i MKS FunFloor Perła Lublin zakończą ją nieco szybciej. W niedzielę, 20 listopada koszalinianki będą podejmować lublinianki w zaległym meczu 4. serii.

– Do tego spotkania podchodzimy z dobrym nastawieniem i wiem, że postawimy trudne warunki drużynie przeciwnej. Będziemy grać u siebie i to na pewno doda nam skrzydeł. Nie poddamy się i będziemy walczyć do końca – zaznaczyła Żaneta Lipok, skrzydłowa zespołu Młyny Stoisław Koszalin.

Szczypiornistki Perły na razie radzą sobie bardzo dobrze. Od początku sezonu pewnie pokonywały kolejne rywalki. Gorycz porażki musiały przełknąć dopiero w ostatnim meczu przed przerwą, gdy zmierzyły się z Zagłębiem Lubin, czyli aktualnymi liderkami rozgrywek. Podopieczne Moniki Marzec zajmują czwartą pozycję w ligowej tabeli z dorobkiem 12 punktów. Połowę mniej mają ich koszalinianki. Co prawda, w ostatnim meczu pokonały zespół MKS PR Urbis Gniezno, ale wcześniej nie było kolorowo. Szczypiornistki Młynów Stoisław zajmują siódme miejsce, przy czym „siódemka” nie wydaje się być dla nich wymarzoną, w tym kontekście, liczbą. Ponad miesięczną przerwę w rozgrywkach zespół z Koszalina wykorzystał na sprawdzenie formy w starciach z beniaminkiem z Gniezna. W  niedzielę, 13 listopada, zespoły rozegrały dwa sparingi. W pierwszym koszalinianki wygrały 27:23, w drugim triumfowały rywalki 27:32.

– Jesteśmy na takim etapie, kiedy znamy się bardziej i wiemy czego możemy się po sobie spodziewać. W tym momencie sezonu, bez względu na to czy przyjeżdża do nas drużyna z górnej czy z dolnej części tabeli, chcemy się dobrze zaprezentować przed swoją publicznością i zagrać dobry mecz. W swojej hali inaczej nie wypada. Chcemy się postawić zespołowi z Lublina. Mieliśmy czas na to, by pozmieniać pewne rzeczy związane np. z problemami kadrowymi. Nie mamy pełnego składu, ale sumiennie wykorzystaliśmy czas na przygotowanie się do dalszej części rozgrywek. Nie możemy się doczekać niedzieli i tego, że przyjeżdża do nas utytułowany zespół. Wiadomo, że to on będzie faworytem w tej rywalizacji, ale będziemy przecież szukać swoich szans i zależy nam na tym, by dobrze zaprezentować się na tle tak mocnych rywalek. Będziemy starali się skorzystać na naszej obronie, która już funkcjonuje zdecydowanie lepiej niż na początku sezonu, na współpracy tej obrony z bramką i byśmy mieli też korzyści w postaci skutecznych kontrataków. Postaramy się nie doprowadzić do tego, by lublinianki się rozpędziły i chcemy je trochę zaskoczyć w ataku, by miały problemy z przejściem z obrony do ataku – mówił Jarosław Knopik, trener zespołu Młyny Stoisław Koszalin.

Niestety, w zbliżających się meczach na parkiecie zabraknie Adriany Kurdzielewicz oraz Gabrieli Haric. Pierwsza z nich na początku listopada przeszła operację kolana po kontuzji, której doznała w spotkaniu 2. serii. Rozgrywająca ma powrócić do gry w ciągu najbliższych miesięcy. Do końca sezonu na parkietach Superligi nie zobaczymy również Gabrieli Haric, która przejdzie operacje ze względu na zerwane więzadło krzyżowe.

Przypominamy, że w ostatnim spotkaniu przed przerwą w rozgrywkach urazu doznała również Anna Mączka. Na szczęście kontuzja nie wykluczyła jej z gry na dłuższy czas. Prawdopodobnie wystąpi w następnym meczu ligowym.

Zaległe spotkanie 4. serii zaplanowano na niedzielę, 20 listopada. Początek gry o godzinie 16 w koszalińskiej hali widowiskowo-sportowej przy ul. Śniadeckich 4. Transmisję meczu będzie można również śledzić za pośrednictwem portalu emocje.tv.

Partnerem strategicznym drużyny Młyny Stoisław Koszalin jest Gmina Miasto Koszalin. Dzięki rywalizacji w najwyższej klasie rozgrywkowej, w PGNiG Superlidze Kobiet, zespół poprzez sport promuje Gminę Miasto Koszalin na arenie ogólnopolskiej.

Pin It on Pinterest